Od czego zależy prawidłowe ustawienie anteny satelitarnej lub poprawa sygnału?

Śledząc ostatnio fora branżowe, natknęliśmy się na taką dyskusję:

Któryś z forumowiczów miał kłopot z sygnałem i zapytał, jaki miernik należy kupić lub pożyczyć, aby móc poprawnie ustawić antenę satelitarną. Jeden z „ekspertów” doradził mu cyt. „Po co Ci miernik jak masz talerz?”. Pomimo słuszności tej jakże trafnej uwagi, postanowiłem rozwinąć nieco temat. Mając jednocześnie nadzieję, że jej autorowi chodziło o talerz anteny satelitarnej, a nie o jakiś inny przyrząd bądź instrument.

Wymagania parametrów sygnału

Zmiana systemu nadawania zarówno w telewizji naziemnej z analogowego na cyfrowy oraz przejście do emisji kanałów satelitarnych w standardzie DVB-S2 i kompresji MPEG-4, spowodowało znaczne podniesienie poprzeczki odnośnie wymagań parametrów sygnału. W zamian otrzymaliśmy możliwość umieszczenia większej liczby kanałów i/lub poprawy jakości tych transmitowanych aktualnie. Znacznie zwiększyła się również przepływność transmisji średnio o ok. 19Mb/s. To bardzo dużo.

Warunki atmosferyczne a problemy z odbiorem

Obecnie w standardzie DVB-S2 nadawane są już wszystkie polskie kanały HD, ale nie ma nic „za darmo”. Przy gorszych warunkach atmosferycznych, deszczu lub mocnym zachmurzeniu to właśnie one są bardziej podatne na problemy z odbiorem. Wynika to z tego, że wyższy standard wymaga znacznie lepszych współczynników sygnału. Szczególnie jeśli chodzi o parametr MER (minimalny poziom to 14 dB dla DVB-S2 w aktualnie obowiązującej normie PN-EN-60728-1_2015E).

Jeśli instalacja antenowa jest wykonana poprawnie, na dobrej jakości urządzeniach i podzespołach, antena jest prawidłowo ustawiona i nie jest zbyt mała, to generalnie problemy nie powinny występować. Przy wyjątkowo intensywnych zjawiskach pogodowych może się oczywiście zdarzać, że sygnał będzie zanikać z jednej czy dwóch częstotliwości. Powodem tego jest, że na jednym satelicie bywają transpondery silniejsze i słabsze, ale na to już wpływu nie mamy.

 

Konwerter

Mamy za to wpływ na wybór istotnego elementu jakim jest konwerter. Niemarkowe konwertery z racji na swe parametry i technologię wykonania znacznie pogłębiają te różnice w odbiorze sygnałów . Na profesjonalnym mierniku posiadającym funkcję SPEKTRUM np. TAB 4 Easy (zobacz tutaj) możemy łatwo zaobserwować taką przypadłość. Dlatego zastosowanie markowego LNB np. FTE (zobacz tutaj) jest bardzo ważnym elementem każdej instalacji satelitarnej.

Anteny odbiorcze
Jak przy każdym odbiorze sygnałów, podstawowym elementem w instalacji jest antena odbiorcza. Dzięki większej średnicy anteny możemy uzyskać większy odstęp poprawnego sygnału od szumu. Skutkuje to stabilniejszym sygnałem przy słabych warunkach atmosferycznych. Oczywiście nie ma sensu przesadzać i montować wielkich „talerzy”. Przyjmuje się, że do poprawnego odbioru kanałów w DVB-S2 (HD/SD) na terenie Polski wystarczająca jest antena o średnicy z przedziału 80-90 cm. Przy mniejszych średnicach musimy się liczyć z możliwą stopniową utratą stabilności odbioru. Taka instalacja będzie bardziej podatna na zmienne warunki atmosferyczne.

Ustawienie anteny

Drugim bardzo istotnym elementem jest odpowiednie ustawienie anteny, a to wymaga dokładności. W przypadku ustawień anteny naziemnej mogliśmy kierować się metodą „na sąsiada”. W tym przypadku już nie jest to takie proste. Musimy pamiętać, że odległości do satelity geostacjonarnego, w przeciwieństwie do nadajnika TV naziemnej, to ponad 35 tys. km. Zatem poruszenie anteną nawet o 0,5 stopnia robi bardzo dużą różnicę.

Przymocować i ustawić antenę satelitarną za pewne potrafi każdy, ale wypozycjonować ją poprawnie, tylko osoby posiadające wiedzę i kwalifikacje oraz dysponujące odpowiednim sprzętem. Precyzyjne ustawienie anteny satelitarnej jest bowiem bardzo trudne. Pisząc o sprzęcie i przyrządach, mam na myśli solidne urządzenia dokonujące pomiaru istotnych parametrów sygnału, jak siła w dB, parametry jakościowe MRE, BER, a nie wskaźniki wychyłowe czy diodowe działające na zasadzie „jest – nie ma”, które nie identyfikują satelity. Dotyczy to również pasków procentowych w tunerach. W przypadku kapryśnej pogody każdy decybel sygnału jest istotny, a w wielu przypadkach jest to walka o dziesiąte jego części.

Precyzja w instalacji anteny

Następnym  problemem  związanym z instalacją anteny jest precyzja. Przy montażu i ustawianiu anteny satelitarnej istotne są szczegóły. Najczęściej popełnianym błędem jest brak ustawienia kąta skręcenia konwertera – w obejmie LNB konwerter  można dowolnie obracać.  Prawidłowy montaż to nie tylko pozycja konwertera gniazdem „F” do dołu czyli tak, aby woda nie mogła się dostać do środka złącza. Montując konwerter, najlepiej zacząć od ustawienia go w pozycji najbardziej odsuniętej od czaszy anteny, gdyż podczas ustawiania sygnału można później korygować to ustawienie. Poprzez przesuwanie konwertera w uchwycie w kierunkach do lub od lustra anteny możemy metodą prób i błędów optymalnie go ustawić w ognisku reflektora czaszy.

Instalator oraz urządzenia pomiarowe

Mimo precyzji w ustawieniu anteny, niedokładne osadzenie samego konwertera to spora strata na sygnale. Tu bez dokładniejszego urządzenia pomiarowego wiele się nie zdziała. Nie każdy dekoder pokaże tę różnicę na paskach sygnału. Może się wydawać, że antena jest ustawiona idealnie. A tymczasem jest margines, aby zrobić to lepiej i zyskać zapas na gorsze warunki pogodowe. Warto więc rozważyć pomoc profesjonalnego instalatora.  Dzięki posiadanej wiedzy i urządzeniom będzie mógł wykonać to tak precyzyjnie, jak tylko to możliwe. Tylko przy pomocy precyzyjnego miernika poziomu sygnału można to zrobić naprawdę dokładnie.

Stabilny montaż

Jednak żaden, nawet najlepszy jakościowo sprzęt oraz precyzja w ustawieniu czaszy anteny i konwertera nie pomoże. Zwłaszcza, gdy nie dotrzymamy staranności w odpowiednim dobraniu i zarobieniu złącz „F” na przewód koncentryczny, jak również nie zadbamy o wystarczająco stabilny montaż. Czasza anteny satelitarnej jest szczególnie narażona na podmuchy wiatru, stawiając zdecydowanie większy opór niż tradycyjne anteny DVB-T. Im większa średnica tym, większe siły działają na podpory i mocowania, a tym samym na uchwyt dla konwertera. Przekłada się to na drgania całego systemu z niebezpieczeństwem etapowego, powolnego przestawiania czaszy oraz stopniowego odkręcania się złącz „F”. Powoduje to migrację wilgoci i w efekcie końcowym korozję oraz zwarcia. Konsekwencją tego jest sukcesywna, znaczna strata na poziomie sygnału, wahnięcia, brak stabilności pracy. Przekłada się to na coraz gorszą jakość i komfort odbioru transmisji.

Co potrzeba?

Zatem: dobre i szczelne złącza, porządny, żelowany przewód koncentryczny, odpowiednio dopasowana konstrukcja mocująca do wielkości anteny i rodzaju podłoża oraz solidne wykonanie całości instalacji. To najlepsza gwarancja prawidłowej i ciągłej pracy systemu.

Pozostaje tylko dobrze umocować konwerter, precyzyjnie ustawić czaszę na żądanego satelitę…. i gotowe. Ale to szczegół ..… „bo przecież mamy „talerz”.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *